Na stronie używamy cookies. Korzystanie z witryny oznacza zgodę na ich wykorzystywanie. Szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.
ZAMKNIJ X

Dziady cz. IV - streszczenie

nieczułe i płytkie, liczą się dla nich pieniądze, nie miłość. Popełnił samobójstwo, a mówiąc to wbił sobie sztylet w pierś na oczach przerażonego Księdza. Okazuje się, że Gustaw nie umiera od tego ciosu.

Wybija godzina jedenasta – Godzina Przestrogi. Gustaw tłumaczy duchownemu, że jest upiorem, nie należy do świata żywych, teraz błąka się po świecie, osamotniony i cierpiący. Pyta Księdza, dlaczego zabronił obrzędu Dziadów, ten tłumaczy, że święto to pochodziło z wierzeń pogańskich i tylko potęgowało ciemnotę i zabobonność ludu. Gustaw sprzeciwia się i udowadnia Księdzu, że świat ludzki i duchów mogą się przenikać. Opowiada o swojej nadziei, że po śmierci swojej wybranki będzie mógł połączyć się z nią w zaświatach, do tego czasu musi błąkać się po świecie. Zegar wybija północ. Gustaw przestrzega, by nie żyć tak, jak on. Mówi, że ci, którzy zaznali miłości za życia, nie będą mogli zaznać szczęścia w niebie.